08.09.2023
WESELE W STYLU BOHO | ASIA & KAROL

Ślub i wesele w plenerze w stylu boho w Beskidach
Jeśli ślub organizuje fotografka, a do tego podróżniczka i wielbicielka stylu boho, to wiedz że będzie grubo! Ślub w plenerze z widokami na góry, wesele pod transparentnym namiotem, a wszystko w klimacie boho. I ta suknia od Marty Trojanowskiej, która nieziemsko zagrała na zdjęciach! Właśnie taką imprezę ślubną sfotografowałem pewnego letniego dnia w Beskidach w Polanie Jana. Zapraszam na reportaż ślubny z tego wydarzenia.
Organizacja ślubu w górach
Dlaczego ktoś decyduje się na ślub w miejscu, które na co dzień nie organizuje wesel? Może to szaleństwo, a może klimat wart organizacji w tak nietypowej lokalizacji. Według mnie obie odpowiedzi są prawidłowe ;).
Jeśli jesteście parą, która podróżuje dużo po świecie, to oczekujecie wesela w klimacie jak ze swoich podróży. Szukacie idealnej miejscówki, która podkreśli wyjątkową atmosferę dnia ślubu. Chcecie powiedzieć “tak” w przestrzeni totalnie do Was dopasowanej. I szukacie takiej, która niekoniecznie jest ślubna, ale koniecznie jest w Waszym stylu. Szczególnie, gdy uwielbiacie styl boho, który idealnie sprawdza się w miejscach gdzie jest przyroda, las i góry.
Asia i Karol znaleźli taką miejscówkę w Suchej Beskidzkiej – w kultowej Polanie Jana. Klimat gór i lasu idealnie pasował do tej pary młodej. I do ich szalonych pomysłów.
Nie wiem jak oni to zrobili, ale to przyjęcie było totalnie w ich stylu. Luz, boho dodatki i taka energia, że aż parkiet nie wytrzymał tego szaleństwa ;).
Boho ślub w plenerze z widokiem na Beskidy
Cały dzień ślubu tej pary zorganizowany był w jednej przestrzeni. Asia szykowała się w agroturystyce, a Karol w ich vanie, zaparkowanym tuż obok, którym podróżują po świecie.
Niewiele dalej, na polanie z widokiem na pobliskie wzgórza i łąki, znajdowało się miejsce ślubu. Genialnie usytuowane, bowiem para młoda składając sobie tekst przysięgi, miała z jednej strony widok na swoich bliskim, a z drugiej – na dalekie przestrzenie. No ale jak jesteś fotografką ślubną, to potrafisz zorganizować ślub tak, by był on atrakcyjny wizualnie. A to zapewnia klimat w dniu uroczystości i estetyczną pamiątkę na lata. Sprytnie, prawda ;).
Na uwagę zasługuje także boho aranżacja przestrzeni miejsca ceremonii. Za całość odpowiadała para młoda i ich przyjaciele. Rolę ołtarza tworzyła drewniana konstrukcja wykonana przez Karola i świadka. Całość stylizacji uzupełniały boho dywany, na których stała para młoda podczas ceremonii i bele siana z kocami jako siedziska dla gości. A wszystkie te dekoracje stworzyła panna młoda wraz ze swoimi przyjaciółkami. Należy się im szacun za to, że zdołali sami ogarnąć taki boho klimat. Dzięki temu miejsce ceremonii nabrało fajnego klimatu.
Cała ceremonia ślubu była ciekawie zaaranżowana. Goście wraz z panem młodym czekali na przybycie panny młodej, którą przyprowadzał tata. W tle słychać było śpiew ptaków i skrzypaczkę, która muzyką podkręcała klimat.
Warto podkreślić, że podczas ceremonii urzędniczka pozwoliła parze młodej na dodanie własnych akcentów. Asia i Karol napisali swoje teksty przysięgi i to właśnie one były dla nich kluczowym elementem tej ceremonii. Fajnie, że pozwolono im wpleść je w tradycyjny ślub cywilny. Dzięki temu nawet sformalizowana ceremonia wzbogaciła się o personalizowany akcent.
Na koniec ślubu były oklaski, gwizdy i ogólnie szał, który skończył się dopiero o świcie ;). Tak to właśnie jest, kiedy ludzie pobierają się według własnego scenariusza, w totalnie swoim klimacie. Wtedy czuć, że wszystko do siebie pasuje, a młodzi cieszą się i ich radość udziela się wszystkim dookoła. Właśnie tak powinno być zawsze!
Wesele w stylu boho
Nie uwierzycie, ale ten cały boho klimat to zasługa panny młodej. To właśnie Asia jest miłośniczką tego naturalnego stylu. Jako fotografka przemyca go w swoich zdjęciach, na swoich plenerach i w swoim życiu. Jako totalna bohomaniaczka musiała także na własnym weselu stworzyć klimat łączący luz i naturę. I wyszło jej to świetnie. Szczególnie na podziw zasługuje to, że była nie tylko pomysłodawczynią, ale i wykonawcą tych wszystkich dekoracji. Tak, te boho kompozycje to jej zasługa. Wspólnie ze swoimi przyjaciółkami w transparentnym namiocie stworzyły boho klimat z własnoręcznie zrobionych kompozycji z suszu. Do tego dodały świece, serwety i drewniane dodatki. Wszystko w kolorach ziemi – od ochry, po beże, brązy i pastele. Wyszło obłędnie.
Na uwagę zasługuje także czadowy stół pary młodej, przy którym siedzieli tylko Asia i Karol na królewskich boho krzesłach zwanych peacockami. Powstała przy nim krótka sesja pary podczas wesela, bo oboje wyglądali zjawiskowo, a w połączeniu z tą aranżacją kojarzyli mi się z królami boho stylu!
Ogólnie cała przestrzeń była świetnie zaaranżowana, a poszczególne elementy bardzo dobrze przemyślane. Jeden parkiet znajdował się pod namiotem rozświetlonym lampkami, a drugi pośrodku polany, oświetlony był girlandą żarówkową. Dawało to wiele możliwości sfotografowania gości podczas tańca i zabawy światłem.
Widać, że Asia mocno kombinowała, by wesele dobrze się fotografowało. Ale duża w tym też zasługa gości, którzy podkręceni przez świetnie bawiącego ich Dj-a, potrafili wykrzesać z siebie nieograniczone pokłady energii. Do tego stopnia, że cała podłoga w namiocie trzęsła się, aż nie wytrzymała i trzeba było naprawiać parkiet. Czy to powstrzymało gości? Absolutnie nie! Przenieśli się na trawę i na drugi podest do tańca, szalejąc dalej. A wszystko to podczas letniej ciepłej nocy gdzieś w Beskidach.
Zapraszam do obejrzenia tego boho ślubu i wesela w plenerze z widokiem na góry. Dziękuję również za asystę Uśce, która towarzyszyła mi tego dnia jako second shooter 🙂






Fotografia ślubna Wrocław - Jacek Kawecki
Jak zwykle świetny materiał. Brawo!
21:56 17 stycznia, 2024