• Aga Hosking - Wspanialy reportaz!! Fotka z iczami na scianie patrzacymi na pare jest odlotowa!! Well done!OdpowiedzAnuluj

  • Marcin - Pięknie jest ! Brawo !OdpowiedzAnuluj

  • Ania i Piotrek - świetna robota, genialne klatkiOdpowiedzAnuluj

  • Jacek - Panowie, mistrzostwo!OdpowiedzAnuluj

  • Michał - Sesja dopracowana na 200%, rewelacja!OdpowiedzAnuluj

  • Wojtek - Siema.
    No to ja będę głosem krytyki, bo ciężko o szczerą opinię w dzisiejszych czasach.
    Fotograficznie to najwyższy poziom, nie ma co do tego wątpliwości. Pomysły na kadry, egzekucja, obróbka. Serio.
    Brakuje mi jednak w tym wszystkim dwóch rzeczy – historii i szczerości. Sesja jest zlepkiem fajnych miejsc i fajnych kadrów, w których niestety nie wyczuwam tu chemii. Czasem tak jest, jak Klient zbyt mocno chce i zapomina w tym wszystkim o co tak naprawdę chodzi.

    Do innych komentujących – nie nadużywajmy proszę słowa reportaż, bo ten plener reportażem nie jest.

    Bez obrazy oczywiście, mam nadzieję że potraficie przyjąć odrobinę krytyki, która powinna rozwijać.OdpowiedzAnuluj

    • Łukasz Topa - Nie mamy najmniejszego problemu z krytyką. Oczywiście używanie słowa “reportaż” w tym przypadku ma się nijak – aczkolwiek sesja jest wykonana trochę w “reportażowym stylu” i być może to mieli na myśli komentujący. Jeśli nie widzisz tutaj “historii” (których jest conajmniej kilka) – no cóż. Weź pod uwagę 2 rzeczy: galeria którą oglądasz jest naszą fotograficzną wizją – zabawą, kadrem, kontekstami itd. Klienci otrzymali dużo więcej, subtelnych, romantycznych zdjęć – nie chcieliśmy dawać ich na blog w takiej ilości, by odrobinę złamać schemat i popatrzyć na sesję ślubną trochę inaczej, bez takiej ilości “przytulasków” 😉

      PS. Krytykując, warto by było podpisać się, tak by wiadomo było z kim prowadzi się dyskusję 🙂OdpowiedzAnuluj

      • Jacek Kawecki - Świetnie wkomponowaliście się w klimat miasta. Kompozycja zdjęć zaskakująca. Brawo!OdpowiedzAnuluj

      • Wojtek - Łukaszu, spokojnie 🙂 Widzę wiele np. robotnik na linie i latający słonik, kolory (żółta sukienka, żółty bus), rekwizytów (kapelusze), powtórzenia w kompozycji (koła skutera i samochodu) odbicia, dłonie, stopy, itp… – widzę to wszystko i szacunek za to. Zdjęcia poukładane w punkt. Streetowo klasa, pisałem o tym pierwszym akapicie komentarza.

        Aspirujecie do czołówki ślubnej w Polsce więc dlatego jak nigdy tego nie robię tak tutaj pozwoliłem sobie skomentować to czego mi brakuje. A brakuje tylko Emocji (celowo z dużej), tych szczerych, które wypływają ze świata, w którym są zamknięci tylko Ci zakochani w sobie.

        Podpisałem się, ale dopóki nie jestem kimś “znanym” to moje zdanie i krytyka się nie liczy, czyż nie?:)
        Pozdrawiam 😉OdpowiedzAnuluj

        • Łukasz Topa - Ależ jestem bardzo spokojny 🙂 staramy się tylko rzeczowo podejść do merytorycznej dyskusji. Fakt- ta sesja przez swoją streetowość może wydawać się bez emocji, bo te emocje nie są tak wyeksponowane jak w każdej innej sesji, gdzie para i ich emocje stanowią nawet do 75% głównego przekazu. Tu jest inaczej, chcieliśmy inaczej i było to celowe. Mieliśmy wizję gdzie zdjęcia są na tyle angażujące by nie było jednej, najważniejszej rzeczy tylko żeby była to spójna całość, którą oglądając drugi, trzeci raz dostrzega się nowe rzeczy i konteksty 😉OdpowiedzAnuluj

  • Kamil - Super. Pierwsze zdjęcie z parą w oknie mega dobre. Dawno nie widziałem takiego podejścia do sesji. Można powiedzieć że para jest równie ważna jak życie miasta. Pięknie to do sobie pasuje!OdpowiedzAnuluj

  • julia - REWELACJA! bylam w Lizbonie, poznaje meijsca, wykorzystales je na maxa ♥ cudnie!OdpowiedzAnuluj

  • Kasia Pawlica - Dla mnie to świetny materiał 🙂 bardzo fajne kadry streetowe dodały smaczku całemu materiałowi. Bardzo fajna, dobrze się ze sobą czująca Para, genialna stylizacja z żółtą sukienką pasująca do kolorów Lizbony. No i to sławetne światełko, podobno najfajniejsze właśnie tam, jeśli chodzi o Europę 🙂 cudnie się ogląda!OdpowiedzAnuluj

    • Łukasz Topa - dzięki, dzięki! Jak Kasia P. mówi, że fajne streetowe kadry, to coś musi być na rzeczy 😀 #pękaZdumyOdpowiedzAnuluj

  • Jacek - Rewelacja! Jakie obiektywy zostały użyte?OdpowiedzAnuluj

  • Katarzyna - Nawet nie wiem jak zawrzeć to co myślę w kilku słowach, aby Was nie zanudzić.
    Po prostu jestem szczęśliwa, że ten talent, który w Was tkwi – odkryliście i wykorzystujecie na 200% z każdym kolejnym kadrem. To jak potraficie bawić się światłem, otoczeniem i jednocześnie parą zakochanych, którzy zawsze gdzieś tam znajdą się nawet w tłumie ludzi pokazuje każdego rodzaju piękno.
    Panowie, dla mnie jesteście ogromną inspiracją.OdpowiedzAnuluj

    • Łukasz Topa - No to teraz nam się zaczerwieniły uszy…. 😉 Dzięki Kasiu!OdpowiedzAnuluj

  • Ernest - M A S T E R P I E C EOdpowiedzAnuluj

  • Gabriel Gmurczyk - Sztos chłopaki! Po prostu sztos 🙂OdpowiedzAnuluj

  • Ola Nowak - chłopaki – zdjęcia są cudowne:) osobiście wolałabym oglądać każde zdjęcie z osobna, najlepiej w większym formacie na białym tle, bo każda klatka jest na swój sposób wyjątkowa, i ta kompozycja…
    macie swoją drogę, wyróżniacie się sposób rzeszy fotografów, i tu chylę czoła <3 brawo!OdpowiedzAnuluj

  • Agnieszka Gofron - Rewelacyjne zdjęcia… a ta fota z panem w kawiarni – po prostu WOW!!! Niezmiennie podziwiam Waszą pomysłowość i odwagę w podążaniu własną drogą. Jesteście najlepsi <3 Ciekawie pokazaliście piękno Lizbony, miło było powspominać 🙂OdpowiedzAnuluj

  • Monika - Trzeba mieć ogromny talent i nie lada spostrzegawczość żeby wyłapać takie kadry. Ujęcia, kolory wszystko wygląda jakby było dograne do perfekcji, a to przecież zdjęcia z ulicy – gra przypadku. Jestem pod wrażeniem! Niektóre zdjęcia kojarzą mi się kompozycyjnie z filmem “Lala Land”, czy to celowe?
    Czekam z niecierpliwością na następne 🙂OdpowiedzAnuluj