16.02.2024

MIĘDZYNARODOWE WESELE W VILLI LOVE | JUSTYNA I MEHDI

Międzynarodowe wesele w Villi Love

Czy jest ktoś, kto jeszcze nie zna Villi Love? To miejsce jest tak zachwycające, jak o nim mówią. Miałem okazję już wielokrotnie fotografować tam śluby i wesela i powiem jedno – drugiego takiego miejsca w Polsce nie znajdziecie. Idealne na romantyczny wiosenny ślub i międzynarodowe wesele polsko-francuskie. Przed Wami Justyna i Mehdi wraz ze swoimi szalonymi przyjaciółmi. Zapraszam do oglądania galerii z ich wiosennego wesela w Villi Love. 

Przedślubne przygotowania w krakowskich apartamentach 

Justyna i Mehdi to para polsko-francuska, która na miejsce ślubu wybrała Polskę. I postanowili pokazać swoim gościom, dlaczego o polskich weselach mówi się w samych superlatywach. Przygotowali mnóstwo atrakcji i zadbali o każdy szczegół, by wszyscy czuli się zaopiekowani. A goście odpłacili im za to świetną zabawą. Ale zacznijmy od początku. 

Dzień ślubu rozpoczął się od przygotowań pary młodej. Oboje szykowali się w apartamentach blisko Rynku w Krakowie. Justyna wraz z bliskimi sobie kobietami miały do dyspozycji eleganckie lokum z widokiem na Kościół Mariacki i Sukiennice. Przepiękne jasne wnętrza idealnie pasowały do przedślubnych przygotowań. Ile się tam działo – dziewczyny sączyły białe wino, kręciły loki i krzątały się w wirze przygotowań. To sprzyjało tworzeniu wieloplanów, które tak fajnie budują reportaż ślubny. Dlatego lubię tę część ślubnego dnia, bo tak wiele się dzieje! A to fajnie się fotografuje. 

O ile apartament kobiet był przestronny i urządzony w stylu klasycznej elegancji, to panowie szykowali się w zupełnie przeciwnym mieszkaniu. Nowoczesne wnętrza, z dominującą ciemną paletą barw idealnie pasowały do męskich przygotowań. Zwieńczeniem tej części dnia był francuski szampan i najsłynniejsze kubańskie cygara Cohiba palone w drodze do panny młodej. W ciasnych krakowskich uliczkach powstała męska sesja z tymi cygarami w tle. Taki ostatni kawalerski spacer przed ślubem.

Wiosenny ślub plenerowy 

Wystarczy przejechać około 40 km z Krakowa, by przenieść się do atmosfery włoskiej prowincji. Villa Love oferuje klimat, który znają miłośnicy małych wiosek w Italii. Jedynie co się różni, to pogoda, która zawsze dostarcza wielu wrażeń. I tak było i tym razem. 

Justyna i Mehdi wybrali na miesiąc swojego ślubu kwiecień, a jak to mówi stare polskie przysłowie “kwiecień-plecień co przeplata..”. I tutaj faktycznie pogoda była w kratkę, dlatego goście mogli poczuć chłodny powiew polskiej wiosny. Ale to absolutnie nie była przeszkoda w tym, by ślub plenerowy odbył się w plenerze. Przecież ceremonia trwa tak krótko, że wystarczy założyć płaszcz, a potem ogrzać się przy ciepłym obiedzie. 

Z uwagi na pogodę, para zdecydowała się pobrać w nietypowym miejscu – pod tarasem lokalu. Nadal był piękny widok, nadal był plener, a jednak ta lokalizacja zapewniła gościom ochronę przed wiatrem. Dzięki temu wszyscy mogli skupić się na ceremonii prowadzonej przez polskiego urzędnika. Dzięki wynajęciu tłumacza, każdy z francuskich gości mógł zrozumieć słowa przysięgi wypowiadanej przez parę młodą. To się nazywa dbałość o szczegóły!

Polsko-francuskie wesele pod Krakowem

Villa Love sprzyja dobrej zabawie. To miejsce jest przemyślane pod wieloma względami. Jest estetycznie, smacznie i klimatycznie. Goście mają możliwość odetchnąć na tarasie po szaleństwach na parkiecie. Mogą również popatrzeć na rozległe widoki Wzgórz Lanckorońskich czy pozachwycać się toskańskim klimatem w podkrakowskich Izdebnikach.  

Jak pewnie wiecie, zagraniczni goście kochają nasze polskie wesela nie tylko za fantastyczne jedzenie, ale i za darmowy alkohol. Nie mówię, że to jest najważniejszy aspekt międzynarodowych przyjęć, ale widzę jak wielu gości cieszy się na myśl o możliwości spróbowania różnych trunków. A na tym weselu przyjaciele pary młodej poszli o krok dalej i powstała weselna zabawa – degustacja na wyścigi. Nie wiem jak czuli się goście następnego dnia, ale w dzień ślubu zawody przyniosły wiele fajnych kadrów i mnóstwo funu gościom. A czego może chcieć para młoda (i fotograf ślubny), jak nie dobrej zabawy w pięknym otoczeniu. 

Romantyczna sesja ślubna w dniu ślubu

W przypadku wielu par, a już szczególnie międzynarodowych, sesja w dniu ślubu jest często jedyną możliwością wykonania ślubnych zdjęć. Po weselu wielu nowożeńców jedzie w podróż poślubną, a potem wpada w wir życia codziennego i na sesję nieraz nie starcza już czasu (i ochoty ;)). Dlatego zachęcam, by wykonać chociaż kilka portretów w dniu ślubu. Wystarczy wyskoczyć z wesela nawet na pół godziny, a dzięki temu powstaje fajna pamiątka. 

W Villi Love ciekawych miejsc nie brakuje i dlatego polecam wybrać odpowiednią porę i wkomponować w plan dnia ślubu – zdjęcia z fotografem. Tak jak zrobiliśmy to z Justyną i Mehdim. Porwałem ich na sesje dosłownie na chwilkę i to tuż obok lokalu. Wykorzystałem architekturę przestrzeni, krajobraz a nawet roślinność, by urozmaicić kadry. I nawet na moment pojawiło się słońce. Idealnie, romantycznie! A potem powstały jeszcze zdjęcia pozowane z gośćmi i wesele ruszyło pełną parą. Zresztą zobaczcie sami.

Zapraszam na wpis o międzynarodowym weselu, z miłością polsko-francuską w tle i genialną zabawą w Villi Love. 

 

Brak komentarzy