Tina & Justin – Elopement in Montenegro

Winter Aid – The Wisp Sings

Czarnogóra przywitała nas skąpana w ciepłym, południowym słońcu. Nie było już letnich upałów, choć temperatura jak na październik była bardzo wakacyjna. Zieleń drzew i krzewów jest głęboka, wiatr pachnie żywicą i widać, że okolica jeszcze nie tak dawno gwarna, pełna turystów, powoli przygotowuje się do odpoczynku.  Wszystko jest spokojne i harmonijne. 

W takich okolicznościach spotkaliśmy się z Tiną i Justinem, którzy zaplanowali, że ich ślub nie będzie standardową huczną imprezą. Oboje stwierdzili, że w ich wizje ślubu zdecydowanie wpisuje się Elopement – słowo, które nie doczekało się jeszcze polskiego odpowiednika, a oznacza mniej więcej „ucieczkę kochanków”, które wieńczy wzięcie kameralnego ślubu w wymarzonym miejscu 🙂

Wiedzieliśmy, że swoją uroczystość zaplanowali w bardzo klimatycznym miejscu – Aman Sveti Stefan, jednak gdy zobaczyliśmy je na żywo, przerosło nasze oczekiwania. Po 30 minutowym spacerze stwierdziliśmy, że w tym miejscu moglibyśmy zrobić choćby z 3 sesje zdjęciowe i każda byłaby  inna.

Tino, Justinie! Dziękujemy za Wasze zaufanie i niezmiernie się cieszymy, że mogliśmy pokonać te 1300km by być częścią Waszego wspaniałego dnia. Pozostawienie Was w tej „rajskiej scenerii” nie było łatwe, zwłaszcza, że u nas spadł wtedy pierwszy śnieg…. 😉

Wymagane pola są zaznaczone *

*

*