Marta & Mark i ich humanistyczny ślub plenerowy w Krakowie

Dzisiaj ślub nietypowy, tak na prawdę to z kilku powodów. Ale o tym za chwilę…

Podejrzewam, że każdy z Was, kiedy usłyszy o dniu/weekendzie wolnym od pracy pomyśli sobie „bomba!!!”. Ja jednak postanowiłem jeden ze swoich wolnych weekendów wykorzystać na spojrzenie na ślub z nieco innej perspektywy. Brak konieczności wykonania poprawnych zdjęć daje wielką swobodę działania. Okazuję się również, że poza głównymi tematami podczas uroczystości ślubnej dzieje się mnóstwo emocjonujących zdarzeń dokoła – dlaczego więc z tego wszystkiego nie skorzystać:) Widząc świetną możliwość rozwoju własnego warsztatu postanowiłem potowarzyszyć Łukaszowi Ostrowskiemu koledze po fachu. To był jeden z powodów wyjątkowości dla mnie tego ślubu.

Drugim powodem jest fakt, żę Marta i Mark postanowili zawrzeć nietypowy związek małżeński – nie przysięgali przed Bogiem miłości i wierności małżeńskiej tylko robili to przed sobą. Taka forma ślubu jest u nas ciągle mało popularna i niewiele mamy podobnych zleceń. Tym bardziej cieszy fakt, że miałem możliwość tam być:)

  • Łukasz Ostrowski - Muszę przyznać, że i dla mnie było to wyjątkowe doświadczenie. Łukasz Topa – świetny fotograf, mam nadzieję Luki, że się wyżyłeś artystycznie 😉OdpowiedzAnuluj

  • Marta Kolodziejska - Dziękujemy jeszcze raz za przepiękne zdjęcia. Nie mogliśmy chyba wybrać lepszych fotografów niż dwóch Łukaszów 🙂 cudne!

    Marta i MarekOdpowiedzAnuluj

  • Pan Kruk - Bardzo, bardzo spoko. Niby podobnie, a tak odmiennie 😉OdpowiedzAnuluj

Wymagane pola są zaznaczone *

*

*