Pustynnie…

Był reportaż, więc pora na plener. Plener, który nam się trochę przesunął, najpierw przez moją chorobę, potem przez tydzień miodowy Sylwii i Bartka 🙂

3dni przed plenerem wpadliśmy na pomysł, aby zrealizować go na Pustyni Błędowskiej. Nikt z nas nigdy tam nie był i nie do końca wiedzieliśmy czego się spodziewać. Pogoda dopisała aż nadto. Mogliśmy również pohasać na bosaka, duuuuużo przyjemniej się tak pracuje 🙂

Oprócz tego robiliśmy jeszcze zdjęcia w moim ulubionym miejscu, czyli w: „pojedziemy autem i zobaczymy co po drodze będzie fajnego” 🙂 Udało się znaleźć przyjemnie odbijające stawy i o dziwo jakieś kwiaty na łące (to była zachcianka Sylwii po obejrzeniu zdjęć: Tamary i Kuby) Zresztą… Oglądajcie 🙂

fotografia slubna myslenice

Wymagane pola są zaznaczone *

*

*